środa, 29 czerwca 2016

kop energetyczny

haha właśnie odkryłam, że zawirusowałam komputer. 
Czułam,  że technicznie za długo dobrze nie będzie ;-)

Byłam dziś u fryzjera i po raz pierwszy w życiu mam poczucie jakbym była na sesji terapeutycznej... nawet nie umiem tego określić, ale dostałam MEGA kopa energetycznego, jakby ktoś mi coś w głowie przestawił, świat nowe barwy zyskał :-)))
A tylko kilka centymetrów włosów ubyło. Widocznie za dużo miałam na głowie ;-)

Chyba w związku z tym wreszcie jutro malowanie krzeseł zrobię! Energię muszę dobrze wykorzystać ;-)

Lubię ten stan. Najdziwniejsze, że co jakiś czas mi się zdarza i zazwyczaj wywołuje go u mnie piosenka bądź jakieś spotkanie, rozmowa, film czy książka. Ma tak ktoś jeszcze?
Trwa ileś czasu i mam poczucie, że góry mogę przenosić, mnóstwo rzeczy wtedy robię, pomysły rodzą się z prędkością światła i jestem jak nakręcona :-)
Znaczy chwilo trwaj, bo mam listę rzeczy do zrobienia!




PS. Nadrabianie blogów tydzień albo dwa mi zajmie, bo za dużo zaległości mam. 
Przy okazji ile nowych, fajnych blogów odkrywam! :-)




11 komentarzy:

  1. Znam to. Też czasami jestem taka nakręcona ale niestety szybko mija.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh to jak u mnie ale co zdzialam to moje :))

      Usuń
  2. Józio cudny, oczy ma ogromne i takie niebieskie 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. porządny fryzjer daje nie tylko kopa ale wystarczy też za masażystę i kosmetyczkę w jednym :D

    Józef jest świetny ! ależ on rośnie jejku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój 'tylko' dał kopa ;)
      Józef rośnie ale ma szczęście już wolniej ;)

      Usuń
  4. Józek boski! Mi też fryzjer daje kopa, ale nie tylko fryzjer. Czas na spokojne czytanie książki również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi TYM razem fryzjer, zobaczymy co następnym razem ;)

      Usuń
  5. Dziękuję za odwiedziny u mnie na blogu :-) Dziecię rzeczywiście piękne :-) Ile on już ma miesięcy?
    Co do fryzjera to mój jakoś przestał mi dawać kopa jakiś czas temu Stwierdziłam, że chyba pora na zmiany ;-) Ale faktycznie z tymi zrywami to jest tak,że impulsem bywa rozmowa, najczęściej spotkanie i zdecydowanie piosenka ;-)
    Malowanie krzeseł? Coś dla mnie Ale też lampa będzie ok I wieszak Byle działać, zmieniać Tylko doba nie chce się rozciągnąć :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzy właśnie skończył :)
      mam nadzieję, że ta fryzjerka za każdym razem mi da kopa, bo po raz pierwszy u niej byłam ;)

      Usuń
  6. Cześć Basieńko. Takie kopy są potrzebne. Trzeba zadbać też o siebie, ale co ja Ci tu mówię. Pewnie Ty to wiesz :) Też tak mam. Cieszy mnie spotkanie z kimś, czas na czytanie książki, dobry film:)

    OdpowiedzUsuń

pisz, pisz proszę... czekam na wieści od Ciebie :-)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Zobacz również: