wtorek, 22 stycznia 2013

muśnięcia

18.01.2013r. poczułam pierwsze muśnięcia Malucha, co do których miałam wątpliwość czy to na pewno dzieć się rusza. Po trzech dniach stwierdzam, że to są jego delikatne ruchy :-)
 
Śnieg nas zasypał, komputera nadal nie mam, dorywczo "wydzieram" Onemu, ale szczerze powiedziawszy jakoś małe mam chęci komputerowe, książki czytam, drzewo genealogiczne wyciągnęłam i będą uaktualniać. Wgłębiam się w temat chust i pieluszek wielorazowych, bo żywo mnie zainteresowały i jestem wręcz już do nich przekonana... I zaczęłam tworzyć mą listę "Dla Malucha" ;-)

dobrej nocy!

Prawda, że te pieluszki fajnie wyglądają? [zdjęcie: net]




33 komentarze:


  1. To cudownie! Czy to było jak motyle skrzydełka czy raczej prawy sierpowy?
    Wszystkiego dobrego Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie muśnięcia motyla, choć mam poczucie, że są coraz wyraźniejsze :)

      Usuń
  2. Super!! Zdasz relacje, w ogóle prosimy na bieżąco. My też planowaliśmy takowe pieluszki, jednak wygodnictwo wygrało, temat upadł śmiercią naturalną i używamy pampersów.

    A co do chusty to przyjechała do nas dwa dni temu, i musimy nauczyć się ją wiązać. Po pierwszych próbach rewelka. PozdrawiaMy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielodzietni mnie przekonali, że aż tak źle z tą wygodą nie jest, więc się skłaniam ku tym wielorazowym :)
      No myślę, że chusta nei wywoła tylko złych skojarzeń co pieluszki :))

      Usuń
  3. Ale cudownie, prawda? :) tego się nigdy nie zapomina..
    a pieluszek wielorazowych używaliśmy przez miesiąc :))) cierpliwie praliśmy, maglowaliśmy, ale niestety skapitulowaliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kama - mam nadzieję, że mi wyjdzie dłużej niż miesiąc ;)

      Usuń
  4. wielorazowe pieluchy ???? powiem szczerze, że kilka koleżanek rozważało ale żadna się jednak nie zdecydowała ostatecznie no to zobaczę jak Ci pójdzie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama jestem ciekawa jak mi pójdzie, bo zdecydowana jestem :)

      Usuń
  5. Ja też nie zdecydowałam się na wielorazowe pieluchy:) I tak miałam mega dużo prania, szczególnie na początku, kiedy synuś strasznie ulewał, teraz trochę lepiej jest:) Ale chustę jak najbarrdziej polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że pranie to nieodłączna część małego człowieka ;)
      Zobaczymy jak pojdzie mi w praktyce :)

      Usuń
    2. Z tym praniem to rzeczywiście, obecnie mamy też sporo ulewania, a takie ciuszki zaraz brzydko pachną i do prania i do prania...

      Usuń
    3. mnie jak na razie pranie nie przeraża ;)

      Usuń
  6. Do tej pory po cichutku podczytywałam, ale teraz pozwolę sobie na wypowiedź odnośnie pieluszek.
    Ja używałam przy drugiej córce, i nie było źle, teraz też siłą rzeczy używać będę bo już mam :) no i przecież lato będzie, w sam czas by prać prać prać... :D
    Naprawdę można się przyzwyczaić (choć przy noworodku który "kleksuje" co chwila to jednak lepsze pampki), jedyna rzecz to że potrzebny jest naprawdę spory zapas... no i też od pewnego wieku dziecka one niestety nie chłoną za dobrze. Po jednym sikaniu wszystko jest mokre. Ale to tak od powiedzmy roczku...

    Gratuluję pierwszych ruchów :) to jest wspaniałe :))) Moje Maleństwo (jesteśmy ciut za Wami) dawało już o sobie znać od jakiegoś czasu (nie wiem czemu ale "wieloródki" kolejne dzieci czują wcześniej), ale teraz to się wreszcie naprawdę rozkręca i bardzo bardzo to miłe:)

    A chusta super sprawa:) ta bliskość z dzieckiem jest niesamowita i zostaje - mimo odłożenia później chusty - na dużo dłużej. Dziecko po prostu już potem takie przytulaste jest. (taka jest moja teoria).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne za opinię. Na razie u nie zero praktyki a dużo teorii :)
      Jeśli chodzi o chłonięcie to dostałam fajną, zdjęciową instrukcję, by nie przeciekało na otulacz, choć oczywiście pewnie nie zawsze da się tego uniknąć.

      No właśnie z tą bliskością i chustami to jest fajna sprawa :)

      Usuń
  7. super te pieluszki, ale jak piszą Twoi blogowi znajomi wygoda górą. Zobaczysz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielodzietni mówią, że wielorazowe tez są wygodne ;)
      Życie pokaże :)

      Usuń
  8. Cieszę się, że już czujesz ruchy, nieco później dzięki nim można prowadzić z maluszkiem "rozmowy", uwielbiałam to.
    Znam te majtaski, używałam je przy starszych dzieciach(pampersy wtedy nie były dostępne)mają te wady, o których pisze mama-zochulka, więc przy młodszych pociechach wybrałam jednak pampersy.Myślę, że najlepiej zadecydujesz w praktyce, można np w dzień pieluchy, a w nocy pampers, by maluch się mniej budził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie myślę, że praktyka dopiero pokaże i trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność, ale u nie z naciskiem na wielorazowe :)

      Usuń
  9. Cudowne uczucie, prawda? :-) Teraz z tygodnia na tydzień dotyk Twojego dziecka będzie wyraźniejszy i mocniejszy.
    O wielorazowych pieluchach napisałam kiedyś artykuł (nawet jest w sieci) i pamiętam, ze jak zbierałam materiał to byłam nimi zachwycona. Chciałam je używać i widziałam ich same zalety. Teraz jednak mam wątpliwości. Wiem, że są zdrowe, ale nie wiem, czy dałabym radę z ich praniem, składaniem... Oby Wam się udało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja popraktykuję i powiem Ci czy warto, zawsze jeszcze będziesz mogła na wielorazowe wskoczyć :)
      Artykułu poszukam, bo ciekawa jestem :)

      Usuń
  10. Aaa, i jak to jest? Opowiadaj!

    Pieluchy super sprawa! Ekologicznie i oszczędnie, aż strach pomyśleć ile paczka pampersów kosztuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rose nie umiem o tym opowiadać, nawet nie wiem czy się da :)

      A pieluchy też mnie zachwycają :)

      Usuń
    2. Najbardziej sprawdzone Dada w Biedronce 30 zł 78 szt - obecnie używamy 2. :)

      Usuń
    3. dobre rady zawsze w cenie :)

      Usuń
  11. Pamiętam tę chwilę kiedy pierwszy raz poczułam tak Kudłatą. Byłam w pracy, godzina 2 w nocy, a ja poczułam jak mnie coś w brzuchu załaskotało delikatnie. Niesamowite uczucie, cieszę się, że Ty też już jesteś "wtajemniczona" :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najzabawniejsze jest wtedy gdy rusza się kiedy najmniej się tego spodziewam :)

      Usuń
  12. Pamiętam jak mnie Mati pierwszy raz kopnął, myślałam, że odfrunę ze szczęścia:)
    A te pieluszki niedawno w ddtvn pokazywali, chcesz takich używać? Do mnie jakoś nie przemawiają, bo i tak prania mam co drugi dzień a z takimi pieluchami to codziennie, dzieci karmione cycem robią po kilka kupek dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak sobie myślę o tych pieluszkach i w czym je prać?? Bo dziecięce proszki nie spierają zabrudzeń po kupce. Jak mój Mati nasrajtoli po uszy i ufajda sobie ubranko to muszę je najpierw wyprać w naszym proszku a potem dopiero w jego, bo inaczej ten dziecięcy nie spierze plam, to w czym prać takie pieluszki ??

      Usuń
    2. wiem, wiem, że robią często a nawet bardzo często kupki.
      Nie wiem gdzie pokazywali, bo ja nie mam TV, więc nie oglądam :)
      Mnie przekonały dziewczyny stąd: http://wielodzietni.org/discussion/comment/699018#Comment_699018

      Promyczku, ale kupuje się tzw. papierki, które nakładasz na pieluszkę i kupkę z papierkiem wyrzucasz do sedesu, a pieluszkę do prania.
      Zobaczymy jak wyjdzie, na razie na poczucie, że jest to do ogarnięcia, a jak będzie w praktyce to się zobaczy :)

      Usuń
  13. Witaj Basju,
    dawno tu nie byłam... kiedys sie "znałyśmy" (Millu vel Miluszka - się kłania).
    Gratuluję Maluszka:)
    Obiecuję wsponieć do Matki Najświętszej, coby miała piecze nad Wami...
    A poznałam Twój avatarek na stronie http://milicja-niepokalanej.blogspot.com/
    Pozdrawiam Cie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Millu :)
      Jasne, że Cię pamiętam!
      Czy masz jeszcze któregoś bloga?
      Dzięki serdeczne za modlitwę!

      Usuń

pisz, pisz proszę... czekam na wieści od Ciebie :-)

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Zobacz również: